zapraszamy na naszą strone

Zapraszamy na naszą stronę:

https://sites.google.com/site/nibirowie/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barwniki fotosyntetyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barwniki fotosyntetyczne. Pokaż wszystkie posty

19 lutego 2009

Barwniki Fotosyntetyczne

Na dzisiejszych zajęciach (18.02) przeprowadziliśmy doświadczenie mające na celu także zidentyfikować barwniki fotosyntetyczne liści, ale nieco innym sposobem. Nasz inny sposób polegał na tym, że zamiast łaźni z wodą tarliśmy liść (pokrojony) wraz z mieszaniną etanol-aceton oraz z odrobiną pisku aby liść lepiej puścił ekstrakt. Następnie oddzieliliśmy liść z piaskiem od zawartości płynnej i nałożyliśmy ją na chropowatą stronę wskaźnika.
Foto-przebieg naszego doświadczenia:





Badanie barwników fotostsyntetycznych.

Celem naszego doświadczenia było badanie barwników fotosyntetycznych liści.
Do tego zadania użyliśmy takich rzeczy jak:

  • 1 duży słoik do odbarwiania liści
  • ok. 10 ml mieszaniny etanol-aceton do odbarwiania liści
  • zielony świeży liść
  • dostęp do łaźni wodnej
  • 1 płytka do chromatografii cienkowarstwowej TLC
  • 2 końcówki kapilarne do nakładania próbek
  • zakręcony słoik z mieszaniną chromatograficzną benzyna-aceton 10:1
  • ekstrakt z barwników fotosyntetycznych jako wzorzec


Opis naszego doświadczenia: na samym początku umieściliśmy liść w słoiku, następnie zalaliśmy liść cienką warstwą mieszaniny etanol-aceton. Włożyliśmy słoik do gorącej łaźni mieszając równocześnie jego zawartość poprzez kołysanie. W ciągu kwadransa liść się odbarwił, a barwniki fotosyntetyczne przeszły do roztworu etanol-aceton. Ekstrakt barwników nakładaliśmy przy pomocy końcówki kapilarnej na chropowatą stronę płytki do chromatografii, w odległości ok 1 cm od jej dolnej krawędzi tak, jak widać na fotografii poniżej. Po 10 sekundach w to samo miejsce nakładaliśmy kolejne krople ekstraktu. Odczekaliśmy niecałe 5 minut aż naniesiony materiał na płytce wysechł i po tej czynności wysuszoną płytkę wstawiliśmy pionowo do komory chromatograficznej i ją zamknęliśmy. Kiedy już czoło ekstraktu znajdowało się blisko góry wyjęliśmy płytkę z komory i ją wysuszyliśmy. Musimy przyznać, że doświadczenie nam się bardzo dobrze udało i widzieliśmy granicę pomiędzy kolejnymi warstwami barwników w roślinie.